AI stworzy nowe rozwarstwienie firm. Wygrają ci, którzy przebudują procesy, a nie tylko kupią więcej abonamentów AI
Można zaobserwować dwa skrajne podejścia do sztucznej inteligencji w firmach z sektora MŚP. Jedni niby traktują AI jak przełom porównywalny z powstaniem Internetu, ale wdrażają ją z dużą rezerwą. Drudzy uznają, że wystarczy wykupić kilka abonamentów do ChatGPT, Claude, czy Copilota i temat transformacji jest załatwiony. Oba podejścia mogą prowadzić do błędnych decyzji.
Moim zdaniem największa zmiana, jaką przyniesie AI, nie będzie dotyczyła technologii, ale sposobu zarządzania przedsiębiorstwem. I właśnie tutaj powstanie nowy podział rynku, który doprowadzi do znacznego wzmocnienia jednych firm i znaczącej marginalizacji większości innych.
Podział nie będzie między firmami bogatymi i biednymi, dużymi a małymi, ale pomiędzy przedsiębiorstwami, które wykorzystają AI do przebudowy procesów biznesowych, a tymi, które ograniczą się tylko do generowania maili, prezentacji i notatek z pomocą sztucznej inteligencji.
AI jest dziś tańsza, niż wielu się wydaje. Patrząc wyłącznie na koszt pojedynczego zapytania do modelu językowego, można odnieść wrażenie, że sztuczna inteligencja staje się niemal darmowa. Koszty wygenerowania odpowiedzi przez model, spadają bardzo szybko. Jednocześnie coraz więcej wysokiej jakości modeli open source wywiera presję cenową na największych dostawców technologii AI. To dobra wiadomość, ale istnieje druga strona medalu.
Firmy rozwijające najbardziej zaawansowane modele ponoszą gigantyczne nakłady na centra danych, procesory GPU, energię elektryczną, badania i rozwój oraz zatrudnianie najlepszych specjalistów na świecie. Dlatego rentowność całego sektora AI nadal pozostaje otwartym pytaniem. Nie wiemy jeszcze, czy obecne ceny rzeczywiście odzwierciedlają pełny koszt świadczenia tych usług. Możliwe, że część rynku działa dziś bardziej w logice zdobywania udziałów rynkowych niż maksymalizacji zysków. Niewiadomą jest rosnący koszt energii i dostęp do wody, obie rzeczy niezbędne do funkcjonowania centrów danych.
Czy AI stanie się droższa?
W debacie publicznej często pojawia się pytanie: „Czy za kilka lat korzystanie z AI będzie kosztowało wielokrotnie więcej niż obecnie?”. Moim zdaniem odpowiedź nie jest jednoznaczna. Nie spodziewam się gwałtownego wzrostu cen podstawowych usług. Postęp technologiczny jest zbyt szybki. Modele stają się bardziej efektywne, a koszt przetwarzania danych systematycznie spada. Prawdopodobnie jednak rynek zacznie się wyraźnie segmentować, podobnie jak w lotnictwie.
Pojawią się:
podstawowe modele dostępne dla masowego odbiorcy (np. tanie linie lotnicze),
rozwiązania klasy biznesowej dla firm,
zaawansowane systemy agentowe (samoloty prywatne) oferujące znacznie większe możliwości.
Podstawowa inteligencja AI będzie taniała. Ekspercka inteligencja AI będzie coraz droższa.
I właśnie tutaj pojawia się ważne pytanie dla właścicieli firm - Dlaczego same pieniądze wydane w firmie na AI nie będą decydować o przewadze na rynku?
Wydatki na AI – więcej czy mądrzej?
Wielu przedsiębiorców zakłada, że przewagę zdobędą organizacje, które wydadzą najwięcej na sztuczną inteligencję. Historia biznesu pokazuje jednak coś innego.
Komputery osobiste - W latach osiemdziesiątych komputer był kosztownym narzędziem. Wydawało się, że tylko największe przedsiębiorstwa będą mogły czerpać z niego realne korzyści. Stało się jednak inaczej. Największe przewagi osiągnęły firmy, które zmieniły sposób pracy. Nie te, które kupiły najwięcej sprzętu, który potem był niewykorzystany.
Internet - W połowie lat dziewięćdziesiątych własna strona internetowa była przewagą konkurencyjną. Kilkanaście lat później stała się standardem. Nie wygrały firmy wydające najwięcej na technologie internetowe, lecz które nauczyły się wykorzystywać e-commerce, automatyzację marketingu, dane o klientach i nowe modele biznesowe.
Systemy ERP, CRM itd. – Samo wdrożenie drogich systemów nie daje przewagi, jeśli są one wykorzystywane w niewielkim stopniu.
Z AI będzie bardzo podobnie. Wyobraźmy sobie dwa przedsiębiorstwa:
Firma A - Płaci 5000 zł miesięcznie za rozwiązania AI.
Pracownicy wykorzystują ją głównie do:
pisania e-maili,
tworzenia prezentacji,
streszczania dokumentów,
tłumaczeń.
W efekcie produktywność indywidualna osób rośnie o kilka-kilkanaście procent, zostaje uwolniony czas pracowników, którego nieprzygotowani liderzy nie będą w stanie zagospodarować. Może dojdzie do zwolnień nadmiaru pracowników, ale to samo w sobie nie da przewagi konkurencyjnej na rynku. Inni zrobią przecież to samo.
Firma B - Płaci także 5000 zł miesięcznie za
przebudowę procesu sprzedaży,
zautomatyzowanie ofertowania,
wykorzystanie AI w controllingu,
analizę wszystkich spotkań,
wdrożenie agentów wspierających pracowników lub zastępujących część z nich.
W efekcie produktywność może wzrosnąć o kilkadziesiąt procent, a w niektórych obszarach nawet się podwoić. To da realną przewagę konkurencyjną i powstanie nowej elity firm stosujących AI, która będzie wykorzystywać:
zaawansowanych agentów AI,
własne bazy wiedzy,
integracje z ERP,
integracje z CRM,
analitykę wspieraną przez sztuczną inteligencję,
automatyzację podejmowania decyzji.
W takich organizacjach jak przykład Firmy B, AI będzie pracowała przez całą dobę. Równolegle pozostanie duża grupa przedsiębiorstw, jak Firma A używających AI głównie do generowania tekstów, notatek i tłumaczeń, co usprawni pracę ale nie da przewagi na rynku.
Szansa i zagrożenie dla właścicieli MŚP w erze AI
Paradoksalnie największymi beneficjentami AI mogą okazać się właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa, bo właściciel MŚP często nie ma dostępu do specjalistów, których posiadają duże organizacje, takich jak kontroler, analityk danych, strateg, dyrektor HR, ekspert od procesów. Sztuczna inteligencja nie zastąpi tych kompetencji całkowicie, ale może znacząco zwiększyć dostęp do wiedzy i analiz, które jeszcze kilka lat temu były poza zasięgiem większości mniejszych firm.
Przedsiębiorca, który nauczy się zarządzać zespołem wyspecjalizowanych agentów AI, będzie mógł podejmować decyzje na podstawie jakości informacji porównywalnej z tą, którą kiedyś zapewniały wyłącznie duże zespoły ekspertów. W praktyce może to zmniejszyć przewagę dużych korporacji, choć jednocześnie doprowadzi to do uzależnienia mniejszych firm od big-techów, tworzących systemy AI.
Największym zagrożeniem dla MŚP jest powierzchowne wykorzystanie AI i rozpoczęcie tego procesu zbyt późno w stosunku do konkurencji. Właściciele firm często uważają, że mają jeszcze dużo czasu, zanim wdrożą AI w sposób kompleksowy, w warstwę operacyjną firmy. To jak przekonanie, że można wystartować w biegu na 100 metrów później niż inni zawodnicy i będzie potem czas, aby ich dogonić. Pozostanie w blokach startowych będzie kosztowne, pomimo, że nie jest w 100 procentach jasne, jak biec. Uczenie się AI przez firmy będzie odbywać się w biegu, choćby w truchcie, ale jednoznacznie do przodu. Właściciele MŚP, zagonieni w działaniach operacyjnych nie mają czasu na myślenie o przyszłości i spojrzenie na swój biznes na nowo.
Jeżeli jednak właściciel firmy MŚP wykorzysta AI do przebudowy procesów:
sprzedaży,
controllingu,
obsługi klienta,
zarządzania wiedzą,
raportowania,
podejmowania decyzji w oparciu o dane historyczne i symulacje scenariuszy przyszłości,
wówczas może osiągnąć efekty nieporównywalne z samym wzrostem produktywności pojedynczych pracowników.
Pytanie nie brzmi więc: „Czy korzystasz z AI?”, bo pozytywnie odpowie na nie większość przedsiębiorców, ale:
„Które kluczowe procesy w Twojej firmie (i kiedy) zostaną z pomocą AI zaprojektowane lub przebudowane, aby dostarczać znacząco większą niż dzisiaj wartość klientom i Twojej firmie?”
Jeśli myślisz o stopniowym wdrożeniu AI, aby poprawić swoje wyniki i płynność, zapraszam do kontaktu.

